ŚWIAT WIZJI ZDZISŁAWA BEKSIŃSKIEGO – RETROSPEKCJA

 

„Koszmarna wizja świata?” A cóż to jest świat?  Należałoby o to zapytać starca nad grobem lub człowieka ze zmiażdżonym kręgosłupem,  umierającego w szpitalu, lub polityka w okresie zagrożenia wojną  – za każdym razem otrzymalibyśmy inną wersję słowa „świat”.  W tym sensie i ja mam swój świat… [Z. B.]beksinski-zaproszenie.indd

 

 

Prezentowana wystawa adresowana jest do każdego, kto chciałby bliżej poznać świat wizji Zdzisława Beksińskiego – artysty, który stworzył niepowtarzalny, pozostający poza obowiązującymi modami i trendami sposób obrazowania. Eksponowane dzieła w całości pochodzą ze zbiorów Muzeum Historycznego w Sanoku, gromadzącego największą kolekcję prac artysty, począwszy od najwcześniejszych poszukiwań po ostatni obraz.

Posiadająca w pełni retrospektywny charakter wystawa ukazuje ponad sto tworzonych w różnych technikach prac. Pozwala zaobserwować rozwój i przemiany stylistyczno-formalne, jakim ta sztuka podlegała na przestrzeni pięćdziesięciu lat. Równocześnie stwarza wyjątkową okazję do duchowej wędrówki labiryntem niezwykłego talentu i nieograniczonej wyobraźni twórcy.

Droga artystyczna Zdzisława Beksińskiego wymyka się wszelkim schematom i stereotypom. Niezwykle kreatywny, przeszedł różne etapy poszukiwań, od fascynacji nurtem awangardowym, sztuką abstrakcyjną, po figurację i operującą tradycyjnym językiem sztukę przedstawieniową. Wciąż poszukiwał nowych sposobów artystycznej wypowiedzi. Dojrzałą twórczość rozpoczyna od fotografii, którą uprawiał zaledwie kilka lat, uzyskując jednak w tej dziedzinie znakomite i całkowicie odkrywcze rezultaty. Beksiński nigdy nie traktował tego medium jako środka utrwalającego rzeczywistość, dokumentującego obiektywnie istniejący świat, ale jako osobistą kreację tego świata poprzez właściwą sobie ekspresję. W 1959 roku całkowicie zrezygnował z aparatu na rzecz malarstwa, rysunku i rzeźby. Równolegle powstawały wykonane kredką na brystolu wielkoformatowe rysunki ekspresjonistyczne, jak Autoportret, 1955, czy Syzyf, 1955, odzwierciedlające bez zbędnego kamuflażu nastroje panujące wówczas w kraju. Stanowią również świadectwo piętna odciśniętego na kształtującym się młodym artyście. Kolejny okres przemiany formalnej prezentuje seria prac abstrakcyjnych, których główny wątek stanowi sumaryczna, sprowadzona do układu geometrycznych brył figura, będąca pretekstem do poszukiwania niezliczonych relacji, jakie mogą zachodzić między kształtem i barwą. Okres fascynacji nurtem awangardowym w malarstwie odzwierciedlają na wystawie dwa obrazy tworzone w duchu abstrakcji aluzyjnej, ewokujące mrocznym, niepokojącym nastrojem, przywołujące myśl o nieustannej destrukcji i przemijaniu. Pomimo dużego uznania w oczach krytyki artysta nieoczekiwanie zwrócił się w stronę sztuki przedstawieniowej, nawiązującej do malarstwa dawnych epok. Przewrót ten określił jako zrzucenie maski. To objawienie własnego oblicza zaowocowało wypracowaniem autentycznego, indywidualnego języka plastycznego, któremu pozostał wierny niemal do końca. W latach 60. powstają mroczne rysunki, z głębokim światłocieniem i przestrzenią, będące wstępem do twórczości malarskiej. Ukazują postacie przeżywające swój wewnętrzny dramat, zdeformowane, pozostające w fizycznej i duchowej opresji.

Najbardziej wyrazistym akcentem wystawy jest, ukazana w szerokim spektrum, dojrzała twórczość malarska. To w tej dziedzinie sztuki artysta wyrażał się najpełniej, realizując wizje, które w sposób spontaniczny, pozaracjonalny pojawiały się w jego wyobraźni, wydobywając z mroków głębokiej podświadomości. Niemal połowę ekspozycji stanowią obrazy z przełomu lat 70. i 80. – etapu, który artysta nazwał okresem fantastycznym. Wyobraźnia widza zostaje zawładnięta oniryczną wizyjnością przedstawień, ukazujących metafizyczne pejzaże, fantastyczną architekturę, wyłaniające się gdzieniegdzie anonimowe postacie. Ekspozycję zamykają obrazy z ostatnich dwudziestu lat twórczości i rysunki modyfikowane komputerowo. Następuje wyraźna przemiana w kształtowaniu formy. Szczegółowość zostaje całkowicie wyeliminowana przez monumentalną sylwetowość przedstawień. Głównym motywem różnorodnych przekształceń formalnych staje się głowa, postać ludzka, czasem dwie. Krzyż, który dotąd był przeważnie jednym z wielu rekwizytów, teraz staje się głównym motywem osiowo budowanych kompozycji. Jeśli architektura, to wykonana w palecie ograniczonej niemal do monochromatyzmu. W tym okresie Beksiński zdecydowanie bardziej skupia się na malarskiej warstwie obrazów, kształtuje formę, stosując bardziej wysublimowaną paletę barw. Im dalej w czasie, tym dzieła stają się ascetyczne, oscylują coraz bardziej w kierunku abstrakcji.

Beksiński w swej twórczości, którą określał duchowym autoportretem, nie bał się poruszać tematu śmierci, lęku przed przemijaniem – tego, co w człowieku tkwi najgłębiej. Niewątpliwie jest to twórczość, która pobudza wyobraźnię, stwarza okazję do refleksji nad fundamentalnymi kwestiami egzystencjalnymi – lękiem przed śmiercią i przemijaniem, sensem ludzkiego istnienia, cierpienia… Konfrontuje z pytaniami, na które nie znajdujemy łatwych odpowiedzi. Dlatego dzieła te, mimo że czasem może trudne w odbiorze, intrygują i niezwykle mocno oddziałują walorami czysto plastycznymi, bo przecież samemu artyście najbardziej zależało na namalowaniu pięknych, głęboko poruszających obrazów.

Zdzisław Beksiński (1929-2005) wybitny artysta współczesny – fotografik, rzeźbiarz, malarz, grafik. Urodzony w Sanoku. Po ukończeniu Architektury na Politechnice Krakowskiej w 1955 roku powraca do rodzinnego miasta. W latach 50. zajmuje się fotografią, następnie rysunkiem, malarstwem, rzeźbą, grafiką, od połowy lat 70. wyłącznie malarstwem. W 1977 roku przeprowadza się z rodziną do Warszawy, gdzie kontynuuje twórczość malarską, a w latach  90. odkrywa grafikę komputerową. Zostaje brutalnie zamordowany w warszawskim mieszkaniu. Bogaty dorobek artystyczny zapisem testamentowym trafia do Muzeum Historycznego w Sanoku, gdzie artysta od lat przekazywał swoje najlepsze prace.

Dorota Szomko-Osękowska

 

Top